Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith

Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith

Wczoraj, z lekko mieszanymi uczuciami usiadłem (w miłym towarzystwie oczywiście) w kinie na seansie “Gwiezdne wojny: Epizod III - Zemsta Sithów“. Obawiałem się, że film będzie składał się z samych efektów specjalnych i drętwych dialogów, bez żadnej ciekawej fabuły… 140 minut później siedziałem wgnieciony w fotel, z opadniętą szczęką. Film jest świetny, mocno przerósł moje oczekiwania… Ma to ‘coś’ czego zdecydowanie nie miał pierwszy epizod i czego brakowało w drugim, mianowicie klimat, epicki rozmach i nawiązanie (a raczej ścisły związek) do fabuły klasycznych Gwiezdnych Wojen. Nie chcę pisać o szczegółach, żeby nie zepsuć nikomu zabawy, ale jedno muszę napisać: Darth Vader jest idealny, to trzeba zobaczyć :)

RSS 2.0

Komentarzy: 14

  1. Wow, jesteś pierwszą osoba którą znam, która była i której się podobało. Też uważam, że ta część wymiata. A nawet te efekty specjalne na początku. Też były niezłe.

    Wgniecenie w fotel? :) Ja zaciskałem sobie tak kolana, że potem nie mogłem ustać w miejscu. :D Zwłaszcza podczas Wielkiego Zła na Coruscant. ;)

  2. Najbardziej wbiła mnie w fotel początkowa bitwa nad Crouscant (nie mówiąc o finale), jak zaczęły walczyć te porządne statki, z gigantycznymi działami na burtach, jak nie przymierzając w filmie ‘Piraci’ :) No i ‘another happy landing’ statkiem Grievousa w wykonaniu Anakina. Cholera. Idę jeszcze raz.

  3. Była niezła. :) Niby wiedziałem, że Obi-Wan musi przeżyć, ale jak mu te małe robociki zaczęły rozwalać statek, to się przestraszyłem :P

    Grevious wymiatał :D Zwłaszcza jego wysięgniki.. tfu, ramiona i helicopter-mode z mieczem świetlnym :D W ogóle walki na miecze świetlne wreszcie były heroiczne i pełne dynamizmu ale i podobne do tych z IV, V, VI … czyli dużo siły i skrzyżowań mieczem, mniej skakania :)

  4. Nie wiem, nie moge ocenic, bo ogladalem wersje z dubbingiem (sic!).

    Czyli prawie tak, jakbym skopal sobie 50% klimatu filmu :)

  5. Nie wiem, nie moge ocenic, bo ogladalem wersje z dubbingiem (sic!).

    OMG! Nawet nie wiedziałem, że takie coś istnieje… Nie potrafię sobie wyobrazić Vadera mówiącego po polsku…

  6. “Najbardziej wbiła mnie w fotel początkowa bitwa nad Crouscant (nie mówiąc o finale), jak zaczęły walczyć te pożądne statki, z gigantycznymi działami na burtach, jak nie przymierzając w filmie ‘Piraci’ :) No i ‘another happy landing’ statkiem Grievousa w wykonaniu Anakina. Cholera. Idę jeszcze raz.”

    Pisze sie porządne (od porzadek)…..
    Co do filmy jestem fanem serii, moze nie jakims maniakiem co zna wszystko na pamiec, ale zawsze mi sie dobrze oglada stare czesci. Co do nowych to nie sa zle, ale jakby nie patrzec to nie to samo. Czekalem na episod 3, chcialem tak jak pewnie wiekszosc fanow, zobaczyc polaczenie sagi i wyjasnienie niektorych spraw. Wyglada na to ze sie zawiodlem, te elementy, ktorym powinno sie poswiecic wiecej czasu, zostaly przeniesione na drugi plan. Glowni aktorzy grali slabiutko, (wyjatkiem byl Obi-Wan, Yoda i kanclerz Palpatine). Za duzo efektow, ktore nie wiadomo jakie by byly nie robia juz takiego wrazenia jak kiedys (nie wiem moze siedzialem ze blisko - 7 rzad), momenty w ktorych chcialo mi sie smiac - Anakin po zaatakowaniu Windu, mowi: Co ja zrobilem, a za chwile slubuje wiernosc kanclerzowi-imperatorowi, do tego jeszcze przy porodzie Amidala umiera bo jej sie zyc nie chce……
    George Lukas porywnywal ten film do Titanica, ja sie z tym nie zgodze bo mimo mojej niecheci do boskiego Leonardo, uwazam ze gral bardziej przekonywujaco od Hayden’a Christensen’a………

  7. Pisze sie porządne (od porzadek)…

    Ups, już poprawione :)

    A co do połączenia sagi w jedno, to myślę, że gdyby chciało się wyjaśnić wszystkie sprawy to film musiałby mieć 6h.

    Przy okazji zauważyłem ciekawą rzecz w epizodzie IV, Obi-Wan mówi do Luke’a szukając w skrzyni miecza świetlnego: I have something here for you. Your father wanted you to have this when you were old enough, but your uncle wouldn’t allow it. Nie przypominam sobie żeby Anakin chciał przekazać swój miecz świetlny synowi…

  8. To bajka tak jak to ze mu powiedzial ze jego ojciec zginal (w przenosni zginal, kiedy stal sie Darth vaderem). No bo w sumie co mial mu powiedziec ;)

  9. Ładne rzeczy, niby Jedi, a kłamie w żywe oczy ;)

  10. Cóż ilu ludzi tyle poglądów… na mój gust film był słaby. Lucas za wiele starał się ująć w jednej części - przecież ta wewnętrzna przemiana Anakina jest tak płytka, że brakuje słów… Jeśli reżyser sam by nie przyznał, że to bardzo skrócone i po łebkach zrobione, to byłoby trzeba pokusić się o stwierdzenie, że Anakin jest conajmniej ograniczony umysłowo (by nie użyć słowa debil).

    Ogółem dla mnie nie była to żadna rewelacja - ta bitwa kosmiczna także nie była niczym specjalnym…
    Fakt, efekt ładne… ale przecież nie o to chodzi w filmie. Fabuła nawiązywała do dalszych części - no bo jak miałoby być inaczej? Ta część musiała… a takie wrażenie, że przez to była lepsza od I i II jest mylne, gdyż jakbyć obejrzał część II po obejrzeniu części III, też byś uważał, że znakomicie nawiązuje ona do kolejnego epizodu. Poprostu duża przepaść była pomiędzy I a IV czy też II a IV.

  11. Warty obejżenia film. Polecam wersje z dubbingiem- wtedy film staje sie komedią. Kiedy usłyszałem głos Anakina któregy podkładał tabaluga pofajdałem monitor obiadem;-] Finałowa scena jest jeszcze lepsza gdy budzi sie Vader i mówi głosem jak z programu za 2 zł ” gdzie jest padme? ” - ledwo to przeżyłem. pozatym wiele scen wydaje sie przez dubbing śmiesznych. “Eurotrip” czy ” Herold & Kumar : go to white castle” to przy tym pestka.

  12. Mi też się bardzo podobało. Najlepsza scena to jak OBI-WAN Kenobi zabija Greviousa.

  13. Ciekawe co Vader dostał od Luka na dzień ojca jeżeli dostał coś kolwiek .

  14. według mnie to najlepsza część ze wszystkich lecz mi się końcówka niepodobała
    :-)

Zostaw komentarz:

XHTML: Możesz użyć takich tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>